umierać pełnią śmierci

Ponad dekadę temu byłam „gimbuską”. Prehistoria, można by rzec. Prawie jak ta, która otwiera każdy szkolny podręcznik i rozpoczyna przygodę uczniów z historią dziejów.

Minął niecały miesiąc od przekroczenia progu „gimbazy”. Nauczyciel historii szybko uporał się z mamutami i bazgrołami w jaskiniach. Po przebrnięciu pierwszych rozdziałów podręcznika wprowadził nas do kolejnej epoki. Omawialiśmy akurat życie i zwyczaje mieszkańców antycznej Grecji. Sztuki teatralne, igrzyska olimpijskie, wspólne picie na sympozjonach no i rytuały pogrzebowe. Ilustracje w podręczniku miały pomóc (mniej lub bardziej zaawansowanym) wyobrażeniom uczniów.

Jedno ze zdjęć o tematyce funeralnych zwyczajów Greków przedstawiało kilka nobliwych niewiast. Żałośnie załamywały ręce i wylewały morze łez nad nieboszczykiem. „Płaczki wynajęte na pogrzeb”- głosił podpis pod zdjęciem.

Zaprawdę intratna nisza biznesu. Jeśli szukacie Państwo kogoś, kto posiada naturalne predyspozycje zawodowe, łączy pasję z pracą, a na dodatek świadczy usługi profesjonalnie i z pełnym zaangażowaniem, to polecam_s i e b i e.

Close Menu