po raz pierwszy_po raz ostatni

Kodeks Hammurabiego § 8

„Jeśli ktoś ukradł albo bydlę, albo owcę, albo osła, albo świnię, albo łódź, a jeśli (było) to boga, albo pałacu (to) trzydziestokrotną wartość tego zapłaci; (…); jeśli złodziej nie jest w stanie tego oddać, zostanie zabity.”

Lata 90. dały początek osobliwemu rodzajowi kolekcjonerstwa. Po szkołach i przedszkolach przewijały się setki kolorowych karteczek. Disney, Titanic, Xena. Małolaty (w głównej mierze płci żeńskiej) skrzętnie zbierały drogocenne kawałki papieru do barwnych segregatorów. Przybytki oświaty zamieniły się w prężne ośrodki wymiany karteczek. Jeden wzór w dwóch formatach – A5 i A6. Im więcej kompletów, tym większa estyma.

Rozłożyłyśmy segregatory. Każda obywatelka zerówki chwaliła się zbiorami i oferowała zbywające kopie trofeów koleżankom, które akurat ich potrzebowały. Brakowało mi jednej. Bliźniaczej karteczki w mniejszym rozmiarze. Jej wyłączna właścicielka odmówiła wymiany.

Stół przeistoczył się w kolorową mozaikę. Wokoło panował prawdziwy harmider. Pośród żarliwych negocjacji raz po raz rozlegały się kliknięcia zatrzasków dziesiątek segregatorów. Dostrzegłam upragnioną karteczkę wyzierającą spod pokaźnego stosu. Jej posiadaczka chwilowo zniknęła z pola widzenia.

Tego samego wieczora na moim biurku spoczywał segregator pełen k o m p l e t n y c h zestawów papierowego szaleństwa dekady.

Close Menu