Bo buciki to tylko K U P C Z E.

Tego wieczora wracałyśmy z zakupów obuvniczych. Zanim zamknęły się za nami drzwi klatki schodowej, usłyszałyśmy:

„Panie przytrzymają na chwilę te drzwi, to ja sobie tylko wejdę!” – uprzejmie poprosiła nadchodząca seniorka.

Oczywiście, proszę bardzo.

„Przepraszam, że musiałam panie zatrzymać, a przecież czas to pieniądz!” – podziękowała grzecznie, przestąpiwszy próg.

Hahaha. Hihihi. Żaden problem.

„Pieniądze nie są najważniejsze” – rzuciłam z automatu na odchodne.

N i e p r a w d a.

Close Menu