Ny! Ny!

Bezwarunkowa fascynacja fikcyjnymi postaciami to prawo wieku pacholęcego. Mnie doszczętnie zahipnotyzowała Xena. Porzuciłam lalki, aby przerzucić się na miecze, zbroje i mordowanie niewidzialnych przeciwników. Dom i jego okolice zamieniły się w pole walki…

Czytaj dalej

Metallica, baby.

To nie była miłość od pierwszego usłyszenia. Wszak, gdy ktoś już decyduje się metaluszyć, to nie ma sposobności, aby uciec ikonie. Przynajmniej w naszym przypadku nie było takiej konieczności. Zarówno MadaM, jak i…

Czytaj dalej

Jej Kaleczność Farmazonja

Otrzymałam od losu m a r t w i a n e_rączki. Każdy dzień to nowa szansa na uszkodzenie czegoś zupełnie mimochodem. To także obietnica barwnych siniaków i lśniących blizn. Pewnego razu wbudowana…

Czytaj dalej

m i z o p e d i a

Zanim stuknęła mi dyszka, miałam nader nikłe pojęcie o rzeczywistości. W wakacje zwykle jeździliśmy rodzinnie nad jezioro do ośrodka wypoczynkowego niedaleko naszego zadupia. Leżąc na kocu na plaży, roiłam sobie, że po drugiej…

Czytaj dalej

M_aj, aj, aj…

M_artyrologią naznaczony! | Morbital zabrał naszą Kotkę Rodovą. Migdałki wszczęły bunt. Noc polarna się wdarła (pewne zaburzenie, wszak trudno. N jak Natalia zwykle pomaga nieco ugrać w "Kole Fortuny"). Mostki dwusiarczkowe nie wytrzymały.…

Czytaj dalej

Black No. 1_to death

Za czasów liceum Peter Steele był jednym z moich nielicznych lubych z kategorii: "Prędzej polecę w kosmos, niż z nim będę". Dwumetrowy, czarnowłosy_p r z e ś m i e w c z…

Czytaj dalej

Aseptyczna Księżniczka

W świecie pełnym brudu, smrodu i zarazków przestrzeń pogrążona w chaosie czeka na bohaterkę. Jest nią Sonia. Wojownicza Sprzątaczka zapamiętała w walce z syfem. Detergenty. Mikrofibra. Odkurzacz. Jej higieniczność sklasyfikuje psychiatria. Sonia. Sprzątająca…

Czytaj dalej

b e z e c e ń s t w o

O BRAVO, magazynie nieodżałowany! Popkultury orędowniku! Kuluarów seksualności niezrównany nauczycielu! Ściany nad biurkiem naczelny dekoratorze! | Oddałam ciebie. O ja nierozważna! Oddałam ciebie na makulaturę. Jako kartę przetargową w szkole by do sprawowania…

Czytaj dalej

ŻULESCO

Jakieś 2 lata temu proza życia zagnała mnie na starówkę. Akurat zaczynała się wiosna: ptaki ćwierkały, a ziemia odmarzała. Bruk jął oddawać nagromadzone zimą nieczystości i dojmujący swąd kasty marginalnej frywolnie drażnił posągowe…

Czytaj dalej

C R A S H

W liceum zaliczyłam c r u s h a. Młodzieniec był z mojego rocznika, ale uczęszczał do klasy informatycznej. Odkąd w gimnazjum szaleńczo i platonicznie pokochałam Kurta Cobaina, upodobanie do długowłosych chłopców wciąż…

Czytaj dalej
Close Menu