ŻULESCO

Jakieś 2 lata temu proza życia zagnała mnie na starówkę. Akurat zaczynała się wiosna: ptaki ćwierkały, a ziemia odmarzała. Bruk jął oddawać nagromadzone zimą nieczystości i dojmujący swąd kasty marginalnej frywolnie drażnił posągowe…

Czytaj dalej

C R A S H

W liceum zaliczyłam c r u s h a. Młodzieniec był z mojego rocznika, ale uczęszczał do klasy informatycznej. Odkąd w gimnazjum szaleńczo i platonicznie pokochałam Kurta Cobaina, upodobanie do długowłosych chłopców wciąż…

Czytaj dalej
Close Menu